Głównie, ale nie tylko, o koszykówce
Blog > Komentarze do wpisu

Walka w Gryfii z flagą w tle

Przyznam, że do tekstu o klubie kibica H1 zbierałem się od początku tego sezonu. Impulsem miała być Dobra zmiana w kibicowaniu, jak w mediach i na forach zapowiadali przedstawicieli tego stowarzyszenia. Pomyślałem: warto spróbować. I nawet spotkałem się z kilkoma chłopakami z H1, choć słowo spotkałem się nie oddaje dobrze obrazu. Po prostu porozmawiałem z nimi, gdy przygotowywali oprawę przed meczem z Rosą Radom (efekt - zdjęcie powyżej).

Nie chcę aby zabrzmiało to tak, że zająłem się tematem grupy tylko dlatego, żeby jeszcze mocniej podrasować incydent ze Słupska, czy wykorzystać nośną sytuację. Nie o to chodzi. Niemniej - czas nie jest przypadkowy, wydarzenia w hali Gryfii były drugim impulsem, który stworzył ten tekst.

***

W słupskich mediach sytuacja jest opisywana i pokazywana (np. na tym filmiku) skandalicznie. Wycięty kilkuminutowy fragment obrazuje wydarzenie z udziałem kibiców z Włocławka, ale pomija iskrę zapalną incydentu. Być może ktoś po prostu nie zdążył włączyć kamery lub telefonu na czas, ale być może zrobiono to celowo. Nie wiem, nie dowiem się, nie dochodzę.

Faktem niezaprzeczalnym jest jednak, że kibice z Włocławka zareagowali agresywnie w momencie, w którym zabrano im flagę. Żeby była jasność: reakcja absolutnie nie na miejscu, zdecydowanie wykraczająca ponad przyjęte normy (np. zerwanie reklamy). Zdaję sobie sprawę, że dla grupy ultrasów flagi to świętość, to sztandar, ale jej zabranie mogło być tylko głupim, szczeniackim żartem. Niemniej, z drugiej strony rozumiem, że zwykłe prosimy o zwrot to nie to miejsce, nie czas i nie ta grupa ludzi. Zareagowali tak, jak reaguje tłum. Nie mówię, że dobrze, przeciwnie. Wskazuję jednak, iż to nie była akcja, a reakcja fanów z Włocławka. Nie oni zaczęli tę sytuację.

Nie przyjąłem za dobrą monetę słów członków klubu kibica H1. Kwestia flagi została potwierdzona przez pracowników ochrony słupskiej hali Gryfii (na marginesie odnośnie samej hali - czy gdzieś w Polsce, w jakiejkolwiek innej arenie, organizator umiejscawia kibiców gości pod balkonem z kibicami gospodarzy? Dosłownie i w przenośni - na wyciągnięcie ręki?).

***

Kibice zrzeszeni w H1 nie są oczywiście aniołkami. Mają na swoim koncie większe lub mniejsze przewiny i parę incydentów z przeszłości, od których ciężko będzie się im odciąć jeszcze przez długi czas. Jednocześnie jednak jako grupa zagorzałych fanów koszykówki i Anwilu Włocławek, robią wiele pozytywnych rzeczy. Wpisany w szeroki (aczkolwiek bardzo negatywnie przedstawiany przed media w Polsce) kontekst społeczno-kibicowski, utożsamiają się z prawicową stroną sceny politycznej, również czynnie. Uczestniczą w Marszach Niepodległości, tak samo jak w mszach kibiców organizowanych corocznie w Częstochowie. Ktoś może potępiać, ale inny będzie zwolennikiem. Niemniej: mają swoje wartości, w które wierzą i trzeba to uszanować.

Na co dzień przebywający we Włocławku, działają bardzo, można powiedzieć, widocznie. Wiem, że oprawy ich meczów uznawane są wśród ultrasów wszystkich dyscyplin sportowych, nie tylko koszykarskich. Próbką jest wspomniana oprawa Revival z pierwszego meczu w sezonie. Była absolutnie wyjątkowa, widowiskowa i celna w punkt. Jako grupie nie brakuje im również poczucia humoru, co na własne oczy widziała Gryfia, gdy w połowie trzeciej kwarty nagle setka kibiców zmieniła przebranie i dzieląc sektor na trzy części - niebieską, białą i zieloną - na moment oderwała wzrok fanów ze Słupska od parkietu. Bez chamstwa, bez wulgaryzmów, za to z pomysłem, widowiskowo i pełnym nawiązaniem (trzy kolory) skąd są, po co przyjechali do Gryfii i kogo wspierają. Piękne.

Pozytywów w działalności H1 nie brakuje. Tak samo jak - niestety - negatywów. W jedynym tekście, który dotyczył tej grupy (a był opublikowanym tutaj) pisałem, że grupa jako całość musi zapamiętać jedną rzecz. Że nie są osobną wyspą, ale wyspą-córką klubu koszykarskiego, jakim jest Anwil Włocławek i wyspą-siostrą miasta Włocławka

I że wszystkie ich dobre oraz złe uczynki automatycznie wzbogacają albo obciążają konto tak klubu, jak i miasta. A w przypadku klubu - obciążają również dosłownie, np. trzy tysiące złotych za okrzyki w kierunku Filipa Dylewicza. I teraz pewnie też liga uzna, że nadarza się okazja, aby uszczuplić budżet klubu za wybryki kibiców. Pytanie czy również dostanie się Enerdze Czarnym, bo Je*** Anwil było słyszane nie tylko w hali, ale i w telewizji.

***

Nie dziwię się ludziom oglądającym mecz Energi Czarnych z Anwilem sprzed telewizora, którzy jednoznacznie ocenili tę sytuację. Zajście pokazano fragmentarycznie, a cała koszykarska Polska widziała tylko te sceny, gdy fani z Włocławka wieszali się na balkonie oraz gdy ochrona wyprowadzała jednego z kibiców rękawem w stronę korytarzy. 

Żenujące obrazki. Uwłaczające koszykówce.

Szkoda tylko, że nikt nie zadał pytanie: dlaczego tak się stało? Gdzie leży przyczyna? Ano leży w tym, że gdy złodziej kradnie wam portfel na ulicy, to nie oddajecie mu uśmiechnięci również zegarka.

Nie wybielam H1, często krytykowałem ich zachowanie, nie zgadzam się z okrzykami Wyp******* z uchodźcami słyszanymi co mecz w Hali Mistrzów, ale w tym konkretnym miejscu i czasie to nie oni jako grupa (bo jednostek niespełna rozumu nie brakuje w każdym zgromadzeniu kibiców), dążyli do zaczepki. Nie oni byli stroną, która zaczęła konflikt.

***

Atmosfera, jakiej doświadczyłem w Gryfii przypomniała dawne czasy. Lat 90-tych. I myślę, że obecnie nie da się jej porównać z jakąkolwiek inną koszykarską halą w Polsce. W obu kontekstach: pozytywnym (wielkie emocje, presja na drużynie przeciwnej, głośność, integracja wszystkich kibiców) i negatywnym (wulgaryzmy, agresja, nienawiść). I choć ten drugi element widoczny (słyszalny) jest w wielu arenach, ja jako dziennikarz związany z klubem z Włocławka nigdy nie doświadczyłem podobnej niechęci względem siebie, tylko dlatego ze ubrany byłem w koszulkę z napisem Anwil, a klamra mojego paska to herb klubu.

Nawet we Wrocławiu, mieście z którym Włocławek od ponad dwóch dekad jest w stanie Świętej wojny, nigdy nie spotkałem się z tak jawną niechęcią. Pomijam Sopot, Gdynię, bo tam kultura dopingu jest zupełnie inna niż w Słupsku czy także we Włocławku, ale nigdy nie miałem problemów w Toruniu, Kutnie czy Koszalinie... 

Nie wiem co Włocławek, włocławianie czy Anwil zrobił kibicom ze Słupska. Być może chodzi o to, że wielokrotnie eliminował Energę Czarnych w fazie play-off, być może chodzi o to, że Rottweilery raz na jakiś czas zdobywają słupską twierdzę, a włocławska jakoś nie może paść łupem Panter od lat, ale przyznam - nie rozumiem tej wrogości i przedmeczowej napinki względem Włocławka. 

Nie rozumiem przedmeczowego cytatu usłyszanego za plecami, że Włocławek to drugi najbardziej nielubiany klub po Koszalinie. Nie pamiętam żadnych problemów, które nakazywałyby uznać, że na linii Słupsk - Włocławek jest gorąco. Brak kontekstu odwiecznej rywalizacji, brak wyjątkowej historii walki o medale, ot parę meczów w serii play-off. Słupsk to po prostu przeciwnik dla Włocławka taki sam, jak każdy inny poza Wrocławiem i - może - Sopotem/Gdynią.

Kończąc wątek, liczę na przyjazd kibiców ze Słupska do Włocławka na rewanż. W Hali Mistrzów zawsze gwiżdże się na zespół Energi Czarnych mocno, ale tak samo mocno, jak gwiżdże się na Siarkę Tarnobrzeg czy AZS Koszalin. Słupsk nigdy nie był dla Włocławka wyjątkowym przeciwnikiem. Był przeciwnikiem zwykłym, takich jakich wiele w lidze.

Brak wyjątkowego kontekstu, aby było inaczej.

środa, 09 grudnia 2015, michalfalkowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: mike, *.adsl.inetia.pl
2015/12/09 12:22:28
Panie Michale skoro klub dostał karę za incydent z Dylewiczem, to czy sam zawodnik dostał karę? Powinien. Prowokował, uwagę zwracał sędzia. Główna "akcja"całej hali przeciw Dylewiczowi zaczęła, gdy podczas wykonywania wolnych przez zawodnika Anwilu Filip Dylewicz odwrócił się w stronę H1 i wykonał jednoznaczny gest...

Sytuacja w Słupsku była żenująca. Romański i inni ciągle prawią morały o nowoczesnych halach, przepisach. Ostrów wysyła się do Kalisza, a w Słupsku wszelkie zasady bezpieczeństwa mają głęboko ... Kto normalny wpuszcza kibiców nad sektor gości?! Inna sprawa, że skoro wpuszcza to powinno być tam masę ochrony, która zatrzymałaby prowokatora zajścia. Monitoring powinien wyłapać pana złodzieja, dla którego idealną karą byłby nie tyle zakaz halowy, co stadionowy!
Znając śmieszne realia PLK Czarni nie dostaną kary ani za warunku bezpiecczeństwa na obiekcie, ani za bluzgi, ani za kradzież. Karę dostanie Anwil za ... kibiców. W tym momencie klub czy sami kibice powinni zrobić zrzutę, bo to że cała HM nie jeździ na wyjazdy nie znaczy, że w tej konkretnej sytuacji nie popiera H1.
Mówi Pan o nienawiści do pracowników, dziennikarzy z Wlocławka w Gryfii. Jakoś "wielki dziennikarz" ze Słupska p. Paweł Łakomski (ale tez inni) nie raczy napisać jak to jest w jego rodzinnym mieście. Co więcej wrzuca relację na ofens.co i ... krytykuje tylko kibiców Anwilu.
Najbardziej smutne i żałosne jest to, że p. Łakomskiego nie było nawet w hali. Jego rzetelność dziennikarska opierała się na kilku wycinkach sytuacji w TV! Niestety takie czasy, że ktoś sobie postawi własną domenę i jest już alfą i omegą...
-
Gość: Medyk, *.slupsk.vectranet.pl
2015/12/09 14:01:57
Panie Michale pisze Pan "Bez chamstwa, bez wulgaryzmów, za to z pomysłem, widowiskowo......" Siedziałem niedaleko Pana i wyraźnie słyszałem okrzyki na początku spotkania "Jazda z k... hej Anwil jazda z k.....", później "czarne k.....", więc pisanie "Nie oni byli stroną, która zaczęła konflikt." jest nie na miejscu, ponieważ nie tylko czynami początkuje się konflikt. Pyta się Pan "Nie wiem co Włocławek, włocławianie czy Anwil zrobił kibicom ze Słupska." Jako dziennikarz sportowy mający co widać świetną pamięć powinien Pan pamiętać o tym, że we Włocławku również dochodziło do kradzieży barw kibicom Czarnym. Sam byłem tego świadkiem.
-
Gość: Czarny, *.tktelekom.pl
2015/12/09 14:31:39
Nie wiem co Włocławek, włocławianie czy Anwil zrobił kibicom ze Słupska. Być może chodzi o to, że wielokrotnie eliminował Energę Czarnych w fazie play-off, być może chodzi o to, że Rottweilery raz na jakiś czas zdobywają słupską twierdzę, a włocławska jakoś nie może paść łupem Panter od lat, ale przyznam - nie rozumiem tej wrogości i przedmeczowej napinki względem Włocławka.

Nie rozumiem przedmeczowego cytatu usłyszanego za plecami, że Włocławek to drugi najbardziej nielubiany klub po Koszalinie. Nie pamiętam żadnych problemów, które nakazywałyby uznać, że na linii Słupsk - Włocławek jest gorąco. Brak kontekstu odwiecznej rywalizacji, brak wyjątkowej historii walki o medale, ot parę meczów w serii play-off. Słupsk to po prostu przeciwnik dla Włocławka taki sam, jak każdy inny poza Wrocławiem i - może - Sopotem/Gdynią.

Z choinki się chłopie urwałeś? To Anwil zawsze jak przyjedzie to Słupska to bluzga od początku. A jakiś kompleks?! hahaha a co Wy w ostatnich latach osiągnęliście? Mi się najbardziej Anwil kojarzy z ubiegłorocznym cyrkiem z zawodnikami i oczywiście H1, od którego zachowania się nawet klub odcina. Jednak wisienką na torcie była Twoja wypowiedź o pielgrzymach z Włocławka, którzy to nie wiadomo, dlaczego są źle traktowani w Słupsku, a przecież przyjeżdżają tak bardzo pokojowo nastawieni. Goebels chyli czoło!

legionisci.com/news/52491_Wywiad_LL_z_H1_Ultras_Anwil.html

Największą kosą jest Śląsk?
- Bezapelacyjnie na pierwszym miejscu Śląsk, dalej Czarni Słupsk i Astoria Bydgoszcz.
-
Gość: Sandra, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/12/09 14:59:12
Ten tekst jest conajmniej zalosny. Opisywanie i wychwalanie klubu z Wloclawka to smiech na sali. Od samego poczatku stalam na balkonie, i slyszalam kazde wyzwisko jakie szlo nie tylko w moja strone ale i w strone Czarnych, moze niekoniecznie to bylo slychac w trakcie meczu. Kibice z Wloclawka wchodzac(!) na Gryfie od razu wchodzili z podniesionymi do gory rekoma z wystawionym srodkowym palcem co swiadczyc moze o jednym ;) Flaga flaga, ale ludzie nie badzmy smieszni, wyskakiwanie do dziewczyn blisko 2 razy mlodszych od nich to juz szczyt debilizmu. Nic ich nie usprawiedliwia, nawet ta skradziona flaga. Smieszy mnie rowniez usprawiedliwianie ich ze "rzeczy od razu zostaly oddane", co jest kompletna nieprawda. Kurtke odzyskalam po blisko 10/15 minutach od zajscia, co najlepsze bez telefonu, ktory magicznym sposobem wypadl z zapietej kieszeni (dodam ze nic innego nie wypadlo). Rozmawialam rowniez z policja, ktora powiedziala mi, ze 3 kibicow z Wloclawka nawet nie weszla na hale bo byla zbyt agresywna i pijana:) Az sie niedobrze robi czytajac takie rzeczy, i mowie tak bo sama doswiadczylam ich chamstwa i buractwa na swojej skorze.
-
Gość: pseudonim, *.dynamic.chello.pl
2015/12/09 19:34:15
"ugrupowania" kibicowskie nazywające się tzw ultrasami oprocz kibicowania moim zdaniem maja drugie dno, pojechac, napic sie, pokrzyczec, pobluzgac, zrobic grande. koniec kropka. To bardziej wygląda jak kibice piłki nożej, a raczej pseudokibice. Są pozytywy, ale niestety kazdy pozytywny wyczyn jest maskowany tym negatywnym o ktorym ludzie pamietaja lepiej. powinni za przeproszeniem wypieprzyc polowe tych kiboli, jak ktos sie kultury nienauczyl, to juz sie nie nauczy.
-
Gość: kibic, *.slupsk.vectranet.pl
2015/12/09 21:06:08
czemu Słupsk bluzga włocławek? W rewanżu za wyzwiska od samego początku meczu "czarna ku*wa" itp - tego nie słyszałeś? zapewniam cię, że było to słychać w każdym zakątku hali.
-
Gość: fanatyk, *.satfilm.net.pl
2015/12/10 03:13:51
Sandra , jebnij się w łeb , myślisz ze my do was właziliśmy na balkon ? ochujałaś ? Wykorzystujecie fakt ze fotka jest taka ze wy stoicie a chłopak od nas się na was gapi... , a chyba logiczne jest to że każdy właził aby zatrzymać typa zrywającego flagę , a w was mieliśmy głęboko wyjebane... 2 sprawa , dużo osób rękoma szukała flagi na oślep , mając tylko dłonie na powyższym balkonie... ktoś poczuł materiał , myślał ze to flaga to pociągnął , a jak zobaczył ze to twoja szmata z lumpa , od razu zostało to ciśnięte w narożnik sektora ...
-
Gość: Bodzio, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/12/10 13:46:43
Dawno nie czytałem tak zmanipulowanego artykułu. To nie dziennikarstwo, to ŻENADA. Byłem na niejednym meczu Czarnych ze swoim synem i nigdy nie słyszałem podobnego chamstwa jakie płynęło ze strony kibiców przyjezdnych. Od pierwszych minut prowokowali gospodarzy bluzgając nas bez opamiętania. Aż w końcu Słupszczanie nie wytrzymali. Odpowiedziała im cała hala a nie klub kibica. Od kilku sezonów nie słyszałem w Słupsku podobnego zniesmaczenia. Przyjeżdża głośna i dobrze zorganizowana grupa kibiców i od początku obraża gospodarzy bluzgając ich bez opamiętania. Dodatkowo wszczyna zadymę i szkoda jeszcze, że po drodze nie obrobili jakiegoś CPN'u - jak to maja w zwyczaju. Chociaż kto to wie? Przyjeżdżali już różni kibice do Gryfii i tylko z Anwilem są takie problemy. I trzeba być ślepym albo głupim żeby jeszcze ich bronić.
-
Gość: kaper, *.gdansk.vectranet.pl
2015/12/10 22:01:57
sami wielcy pokrzywdzeni w tym Słupsku. śmieszne