Głównie, ale nie tylko, o koszykówce
Blog > Komentarze do wpisu

Byle do zimy!

Lata, która napawały mnie optymizmem lub nawet hurraoptymizmem minęły. I choć oby nie bezpowrotnie, wolę się miło rozczarować lub po kilkunastu kolejkach pisać, że nadzieja umiera ostatnia.

O ile transfer Chamberlaina Oguchiego spowodował znaczny wzrost entuzjazmu, o tyle zatrudnienie Davida Jelinka wyrwało z kibicowskich trzewi prawdziwy krzyk rozkoszy. I słusznie. 25-latek to etatowy kadrowicz silnej reprezentacji, gracz europejskiego formatu, wszechstronny skrzydłowy i zawodnik, który dotychczas grał w trzech bardzo silnych ligach. I nagle jest w Polsce. Kluczowy transfer lata? Bardzo możliwe. Hit lata w TBL? Też bardzo możliwe.

A jednak powstrzymuję wszystkich przed optymizmem.

Przed hurraoptymizmem.

Bo nawet jeśli słychać głosy z różnych zakątków Polski, że już w tym momencie Anwil ma skład na półfinał, jest to niczym innym jak wróżeniem z fusów.

Owszem, polska rotacja nie odstaje (poza Stelmetem) od innych drużyn Tauron Basket Ligi, a zawodnicy zagraniczni mają papiery aby być liderami nie tylko drużyny. Niestety, jedna rzecz sprawia, że Anwil zostaje w tyle za konkurencją. Nazwijcie ją jak chcecie: kontynuacja myśli szkoleniowej, kontynuacja pracy, zgranie, gra w oparciu o istniejący wcześniej trzon. Wszystko jedno. Latem 2015 we Włocławku odkreślono wszystko co złe grubą kreską, jednak trzeba zrozumieć, że takie działanie zawsze niesie za sobą konkretne konsekwencje.

W Stelmecie zostawiono z poprzedniego sezonu czterech zawodników i cały sztab trenerski, tak samo jak w PGE Turowie. A w innych zespołach? Energa Czarni – 6 zawodników plus sztab, Rosa – 8 (+sztab), AZS – 5, Śląsk – 2, Asseco – 8, Trefl – 8, Polski Cukier – 4, Polfarmex – 7 (+sztab), MKS – 5 (+sztab), Wilki Morskie – 3, Start – 6 (+sztab), Polpharma – 1, Siarka – 5 (+sztab), Stal – 6.

A Anwil? Jeden zawodnik. Adrian Warszawski, który prawdopodobnie również i w tym sezonie będzie zamykał meczową dwunastkę.

Czy zatem gdyby w 1. kolejce przyszło grać Rottweilerom np. z Polfarmexem albo Rosą, to kto byłby faworytem spotkania? Dla mnie sprawa jasna.

Owszem, im dalej w sezon, tym różnice te będą zacierać się coraz bardziej, ale w początkowej fazie rozgrywek zawsze handicap w postaci zgrania będzie przemawiał za tym zespołem, który zostawił sobie trzon (oraz sztab trenerski) z poprzedniego sezonu. Bo kiedy przykładowo Grzegorz Grochowski, Bartłomiej Wołoszyn i Kevin Johnson będą grać w ciemno zagrywkę opanowaną przez miesiące ćwiczeń przed rokiem, tego będzie brakowało zawodnikom Igora Milicicia.

***

PS. Fiodor Dmitriew ma przylecieć do Polski jeszcze w tym tygodniu, więc skład na sparingi wygląda następująco:

30 sierpnia, Legia Warszawa – Łączyński, Kukiełka, Diduszko, Dmitriew (?), Stelmach, Tomaszek, Marchlewski, Warszawski, Ręgocki, Matusiak

5/6 września, Polski Cukier Toruń – Łączyński, Oguchi, Kukiełka, Diduszko, Dmitriew, Stelmach, Tomaszek, Marchlewski, Warszawski, Ręgocki, Matusiak

12/13 września, turniej w Bydgoszczy – Łączyński, Oguchi, Kukiełka, Diduszko, Dmitriew, Stelmach, Tomaszek, Marchlewski, Warszawski, Ręgocki, Matusiak (być może na tym etapie dostępni będą Skibniewski i Jelinek, ale nawet jeśli Polska i Czechy odpadną po fazie grupowej, obaj gracze dostaną pewnie 1-2 dni wolnego na regenerację, przepakowanie i w Bydgoszczy moim zdaniem nie zagrają)

19/20 września, turniej w Zgorzelcu – Łączyński, Oguchi, Kukiełka, Diduszko, Dmitriew, Stelmach, Tomaszek, Marchlewski, Warszawski, Ręgocki, Matusiak + prawdopodobnie Skibniewski i Jelinek

25-26 września, turniej KBC 2015 – Łączyński, Skibniewski, Oguchi, Kukiełka, Jelinek, Diduszko, Dmitriew, Stelmach, Tomaszek, Marchlewski, Warszawski, Ręgocki, Matusiak

2/3 października, Rosa Radom – Łączyński, Skibniewski, Oguchi, Kukiełka, Jelinek, Diduszko, Dmitriew, Stelmach, Tomaszek, Marchlewski, Warszawski, Ręgocki, Matusiak

I nawet jeśli gdzieś w tym zestawieniu, pewnie w ciągu kilku najbliższych dni, może tygodnia, pojawi się nazwisko centra, przed sezonem Anwil rozegra w pełnym składzie maksymalnie sześć meczów: dwa z Rosą, dwa na KBC i dwa w Zgorzelcu.

Nie ma przypadku w stwierdzeniu coacha, że najlepszą koszykówkę Anwil będzie grał od grudnia, a może i stycznia. To nie kunktatorstwo, to stwierdzenie faktu.

środa, 26 sierpnia 2015, michalfalkowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: